Monte
    Imię: Monte
    Płeć: kocur
    Rasa: mieszaniec
    Umaszczenie: biały w rude łatki
    Opis:

    Niedawno trafiły pod naszą opiekę dwa kolejne kociątka: Monte i Lama. Monte od początku był w złym stanie. Krzywica, załomki na ogonku, chlamydioza i... zbierający się płucach płyn. Po wykonaniu szeregu badań okazało się, że jest śmiertelnie chory :(


    Cierpi na kardiomiopatię przerostową. Jego serduszko jest dużo większe, niż powinno być, ale nie radzi sobie z pełnieniem swojej funkcji, w związku z czym bije dużo szybciej niż powinno.

    Rokowania są złe. Wolontariusze, u których mieszka Monte, zajmują się malutkiem wspaniale, ale wygląda na to, że poza leczeniem objawowym i ograniczeniem do minimum stresu nie da się dla niego nic więcej zrobić. Nasza pani weterynarz szacuje długość jego życia na jeszcze 2-3 miesiące. Póki widać, że czuje się dobrze, że mruczy i bawi się, będzie miał zapewnioną czułą opiekę, ale nie mamy wątpliwości, że jeśli zacznie cierpieć, będziemy musieli zdecydować się na eutanazję.


    Niestety stan kociaka jest niestabilny... Ciągle pojawia się płyn w płucach, działa tylko leczenie objawowe.


    Malec przeszedł szereg badań badań, diagnostyka, leczenie (by maluszek nie cierpiał) kosztują bardzo dużo. A fundacyjna kasa jest pusta - tak pusta, jak tylko może być pusta. Bardzo prosimy o wsparcie!


    Dzięki opiece wolontariuszy i pomocy Mecenasa Maluszek jest przez chwilę trochę bardziej czyjś.

    Mecenas:

    Mecenasem Monte jest Batka. Dziękujemy!!!